Jak wygląda ścieżka sprzedaży książki wewnątrz wydawnictwa?
Ścieżka sprzedaży książki zaczyna się od sprzedaży idei poszczególnym osobom biorącym udział w procesie jej powstawania. To nie tylko sama dystrybucja gotowego produktu. To także osoby, z którymi po drodze powinien konsultować się wydawca oraz osoby, z którymi należy współpracować podczas tworzenia tytułu.
Jeśli jesteś szczęśliwym autorem, który przekonał wydawcę możliwe, że nie będziesz musiał się martwić o:
- redakcję i korektę,
- skład, grafikę, okładkę,
- papier, druk, nakład,
- strategię marketingową i jej realizację,
- kanały dystrybucji i ich obsługę.
Etap zapytania wydawniczego
autor => (agent) => wydawca => marketing + handel + sprzedaż rekl. + kolegium redakcyjne
Etap decyzji o wpisaniu tytułu w plan wydawniczy
wydawca => kolegium wydawnicze / zarząd wydawnictwa
Etap produkcji książki
wydawca => redaktor + korektor + grafik layout + okładka
sprzedaż reklam => klient B2B + wydawca + autor
marketing => wydawca + copywriter + grafik
wydawca <=> autor
Etap premiery i dystrybucji
marketing i PR + wydawca => media, blogi, social media, konferencje, spotkania autorskie i in.
handel => targi, hurtownie, księgarnie
sprzedaż reklam => klient B2B
autor => inicjatywy własne
(Przy okazji zapraszam do artykułu dotyczącego m.in. partnerstw biznesowych. Nie każdemu opłaca się robić wszystko samemu. Często lepiej jest skupić się na kluczowych działaniach.)
Jeśli przekonałeś wydawcę, staje się on twoim osobistym aniołem stróżem na drodze książki do księgarni.
Księgarnie i ich pracownicy, czyli niezależna ścieżka sprzedaży książki
Uwaga – pominęłam dużym krokiem hurtownie.
Jesteśmy już na etapie sprzedaży bezpośredniej. Jak wygląda ścieżka sprzedaży książki w księgarni? Tutaj już zupełnie nic od ciebie jako autora nie zależy, zaś wydawca często także nie ma wpływu na to, co się dzieje z książką. Wpierw proces zachodzi w głowie sprzedawcy. Dam przykład.
Mamy książkę, której bohaterką jest bardzo młoda kobieta, można rzec dziewczyna jeszcze. Jej historia dzieje się w mitycznym świecie. Głównym motywem powieści jest przemiana bohaterki, która odkrywa swoje życiowe powołanie.
Co może zrobić z taką książką pracownik księgarni, jeśli ty – jako autor – na samym początku nie zadbasz o właściwy zarys historii i krótkie streszczenie, dzięki któremu nikt nie będzie miał wątpliwości co do kategoryzacji dzieła?
Na samym początku masz jedyną szansę, by przekazać wydawcy, do kogo kierujesz książkę, jakich chcesz zgromadzić czytelników (zobacz artykuł o grupach odbiorców w modelu biznesowym, może ci się przyda?) i w jakiej kategorii ją stawiasz. Jeśli tego nie zrobisz, w kilku księgarniach możesz naszą przykładową książkę znaleźć w działach:
- literatura fantasy,
- literatura dla młodzieży,
- literatura kobieca,
- literatura rozwojowa.
Później przychodzi czytelnik, który szuka literatury w tych działach, do których jest przyzwyczajony zaglądać. Jeśli twoja książka nie będzie pasowała do jego oczekiwań, nie kupi jej.
Wszystko będzie zależało od tego, jak taką książkę odczyta dany pracownik księgarni. Czy odczyta ją zgodnie z twoją intencją? Czy ma czas na dokładną analizę? Pozostawię te pytania otwartymi…
Koniec zależy od początku
Wiesz już jak wygląda ścieżka sprzedaży książki, jak jest długa i przez ile rąk przechodzi. Jeśli w wydawnictwie tyle osób ma z nią do czynienia, to też dla ciebie szansa, by wieść o niej zaczęła rozchodzić się za pomocą marketingu szeptanego. Jeśli jest dobra, to najlepszy rodzaj promocji dla każdego produktu – polecenie.
- Zadbaj, aby twój wydawca nie miał wątpliwości, o czym i dla kogo jest książka (dotyczy to również poradników o charakterze podręcznika!), podaj jej gatunek i kategorię. Niech to będzie jasne od samego początku bez względu na to, jak wciągającą nakreśliłeś fabułę.
- Miej pewność, że każdy z łatwością będzie w stanie nauczyć się zarysu historii (twojego elevator pitch), aby przekazać go dalej jako informację o książce.
- Zrób wszystko, co w twojej mocy, aby sprzedaż książki nie odbiegła na końcu ścieżki drastycznie od twoich wyobrażeń.
Powodzenia!
🍍
[…] styczne między pisarzem czy każdą inną firmą a daną grupą odbiorców dedykowanego dla nich produktu czy usługi. Forma komunikacji, na jaką się zdecydujesz, będzie miała bezpośrednie przełożenie […]
[…] budzący zainteresowanie grupy docelowej, opublikowany w dopasowanej do niej oprawie, rozpoznawalność marki czy promocja, idealnym konspektem będzie […]
[…] pitch? Za chwilę wszystko stanie się jasne! 😎 Nie mam pojęcia, czy wiesz, jak wygląda ścieżka sprzedaży książki? Tu rozpatrujemy ją w szerszym kontekście niż kanały dystrybucji. Wyprzedzając […]
Kochana, świetny tekst! Tyle dobry rad w jednym miejscu 🙂 I jaki na czasie 🙂 Skorzystam z pewnością 🙂
Kasiu Moja Droga, czerp pelnymi garsciami i spodziewaj sie wiecej ?
Serdecznosci! ?
PS. Kiedy premiera ksiazki? Zastanawiam sie, kiedy na chrzciny mam sie szykowac. ?
Przełom września/października 🙂 Szykuj się! Bez Ciebie się to nie uda 😉
Szykuję się, szykuję. Widziałam, że pojawiłaś się na Instagramie 😉
:*
Z tym Instagramem to śmiszna historia 😉 Chciałam otworzyć swoje konto na rok blogowania, czyli na dzisiaj, ale właśnie moi uczniowie uświadomili mnie w tym temacie. Wczoraj byli u mnie na obiedzie i mówią tak: „Proszę panią, jest problem… Z takim skansenem pani nie podziała…” Cisza i gromki śmiech 😉 Bo ja nadal nie mogę się przekonać do smartfonów 😉
Kasiu, i jak? Nabyłaś nowy kombajn na rzecz Insta? 😉
Widziałam okładkę waszej książki 😀
Jeszcze nie 😉 Ale jest blisko… Jakiś bezpański szwęda się podobno po rodzinie, więc może przygarnę… jeśli ogarnę 😉
haha – ok, Kasiu, to życzę, by już był oswojony 🙂
hahaha, to życzę Ci, aby był oswojony 😀
Z tym Instagramem to śmiszna historia 😉 Chciałam otworzyć swoje konto na rok blogowania, czyli na dzisiaj, ale właśnie moi uczniowie uświadomili mnie w tym temacie. Wczoraj byli u mnie na obiedzie i mówią tak: „Proszę panią, jest problem… Z taki skansenem pani nie podziała…” Cisza i gromki śmiech 😉 Bo ja nadal nie mogę się przekonać do smartfonów 😉
W dniu 1 września 2017 01:24 użytkownik Disqus napisał:
Mimo późnej pory przeczytałam ten wpis „od deski do deski” 🙂 Od pewnego czasu myślę o wydaniu książki (oczywiście, gdy ją dokończę!) i każdy z takich wpisów jest dla mnie na wagę złota. Bardzo lubię takie praktyczne wpisy, które pokazują „od podszewki”, jak wyglądany dany proces.
Klaudio, cieszę się, że kolejny artykuł okazał się dla Ciebie praktyczny. 🙂
Bardzo mi miło, gdy tu zaglądasz.
Pozdrawiam Cię serdecznie. 😀
Wpadam z przyjemnością, gdyż lubię miejsca, w których mogę zostać na dłużej niż kilka sekund, a artykuły wymagają skupienia, by je przeczytać i wziąć z nich coś dla siebie. No i jest konkret:)
Klaudio, to dziś dostarczyłam Ci kolejny artykuł, tym razem o prawie cytatu a wykorzystaniu zdjęć w publikacjach. 🙂
Prawda taka, że aby napisać coś więcej z sensem, mając pracę, dzieciaki, to nie da się pisać co chwilę. Zatem przyjęłam strategię, że piszę, kiedy mogę i nie wiem, kiedy znów będę mogła, a „internety” muszą w razie czego poczekać. 😀
Serdeczności <3
O dziękuję za nowy materiał do poczytania:) Mamy widocznie podobne strategie, bo lubię pisać nie za często, ale za to wyczerpująco. Pewnie nie wszystkim się udaje przejść przez moje długaśne artykuły, ale stawiam na tych, którym się chce 😀
Cześć Klaudio,
i słusznie, byle trafiać do swojego odbiorcy. Internet jest tak szeroki, że miejsca dość dla wszystkich 🙂