Od  20 marca br.  już w księgarniach!

W historię o zaginionym fotoreporterze w Afganistanie oraz o kobiecie zagubionej we własnym życiu w Krakowie wplatają się prawdy o kamieniach i motylach. Jedne ciągną w dół beznadziei, a drugie są ulotnymi chwilami szczęścia. Czy bohaterom uda się odzyskać utracone?

Ludzkie życie jest sumą historii. Czasem dotkliwy koniec jednej z nich to preludium nadziei do kolejnej. Nigdy nie jest za późno na odrodzenie życia i miłości. „Kamienie i motyle” to multikulturowa opowieść o sensie pokonywania życiowych przeciwności, okrucieństwie wojny, fanatyzmie religijnym i wyparciu się fundamentalnych wartości. Ta powieść mówiła do mnie obrazami – wciąż je widzę.

Bartosz Soczówka, Bliskie spotkania

W niewyjaśnionych okolicznościach w Afganistanie znika mężczyzna. Okazuje się, że to najlepszy przyjaciel Beaty z dawnych lat. Kobieta angażuje się w jego odnalezienie. Rozwód, porwanie, zabójstwo, intrygi to trudy, z którymi Beata musi się zmagać. Niespodziewanie odnajduje w sobie siłę, o którą się nie podejrzewała. Sytuacja zmusza ją też do refleksji, czego tak naprawdę szuka. Dawnej miłości, o której nie potrafiła zapomnieć? Utraconego poczucia własnej wartości? Czy to będzie szansa na poukładanie życia od nowa?

Kobiety w burkach w Kunduz w Afganistanie odbierające pomoc humanitarną; fot. Wanman Uthmaniyyah

Zdestabilizowany, niebezpieczny Afganistan i spokojny, klimatyczny Kraków. Dramatyczne zwroty akcji i romantyczne porywy serca. Choć nie każdy ma możliwość naprawienia błędów przeszłości i zbudowania życia na nowo, bohaterowie powieści Magdaleny Ajeddig dostają od losu taką szansę. „Kamienie i motyle” to opowieść o końcach i początkach. O odwadze do walki o miłość i dawaniu sobie prawa do szczęścia. Z tą książką nie będziecie się nudzić!

Ewelina Szybiak, Recenzje na tacy

Magdalena Ajeddig

Ukończyła pedagogikę resocjalizacyjną i sądową. Pracuje w korporacji, od której odrywa ją pisanie książek. Kocha również czytać, szczególnie historie związane z II wojną światową. Jej pasją są góry, choć i morzem nie pogardzi. Kociara, choć z alergią, razem z dziećmi umila sobie czas na podziwianiu tych osobników.

Trzeba żyć tak, jakby jutra miało nie być. Bez obaw przed działaniem, by później nie żałować, że coś nie zostało zrobione, czy powiedziane. Codziennie warto walczyć o własne szczęście, nawet jeśli to szczęście miałoby trwać tylko chwilę. Każdy na nie zasługuje, bez względu na to, co twierdzi jego otoczenie.

Magdalena Ajeddig, autorka