Pośpiech towarzyszy nam od rana do nocy. Dziś sama tego doświadczyłam. Nastawiłam budzik i przeciągałam moment wstawania, aż niemal było za późno na ogarnięcie domowników przed wyjściem do szkoły i pracy. Spoglądanie na zegarek i mierzenie czasu. Zostało dziesięć minut! Pospiesz się, już tyko 2 minuty do wyjścia! Przez myśl przemknęło mi pytanie: jak długo da się tak żyć?
Zaspokajanie potrzeb
Jestem zwolenniczką powolnego życia i nie potrafię odnaleźć się w epoce pośpiechu. Z kim nie rozmawiam, to każdy mówi, że czas przyspieszył, a my nie jesteśmy w stanie za nim nadążyć.
W codziennym pakiecie obowiązków i przyjemności kryje się konsumpcja. Kupowanie jest nieodłączną częścią życia. Jeśli spojrzymy od strony ideologicznej, konsumpcjonizm jest rozumiany jako środek do zaspokajania potrzeb każdego z nas, dawania szczęścia i poczucia spełnienia. Wydawać by się mogło, że wszystko jest w porządku. Nabywamy dobra, radujemy się, zapełniamy nimi szafy i duszę. Skoro poszukujemy w życiu doznań, a na pierwszym miejscu stawiamy pozytywne emocje, zaś przyjemne życie jest celem wielu, to czemu nie kupować? Ogólnie przyjęło się, że mamy prawo do realizowania siebie, spełnienia zawodowego i prywatnego. Nie chcemy słuchać negatywnych osądów na swój temat, tracić czasu na spotkania z ludźmi, którzy mogą wytykać nam błędy. Nie potrzebujemy też trudnych przeżyć i emocji. Konsumpcjonizm stał się idealną machiną do zaspokajania potrzeb, kupowania nie tylko koniecznych do przeżycia dóbr, ale i tych, które marnotrawimy.
Sektor usług rozrósł się do ogromnych rozmiarów, a ludzi ogarnęła fala szczęśliwości. Wszędzie powtarzają się hasła o prawie do życia na poziomie, a status społeczny określa się po tym, co się posiada.
Dochodzą do tego ogromne domy handlowe – domy spełnienia.
Ogromne przestrzenie domów handlowych, często przykryte szklanym niebem, gdzie poszczególne butiki są niczym drobne sklepiki przy lokalnych uliczkach. Takie miejsca kuszą nie tylko swoim rozmiarem, ale i przyjaznym mikroklimatem.
Poczucie bezpieczeństwa, szeroka oferta wykreowały idealną rzeczywistość, czy może utopię?
W swoich rozważaniach Zygmunt Bauman twierdził, że:
życie w społeczeństwie konsumpcyjnym poleca na ciągłym nabywaniu, spożywaniu, użytkowaniu i pozbywaniu się odpadów po to, by następnego dnia proces ten zaczynać od nowa
Machina się kręci. Tak zrodziło się kilka stylów konsumpcji. Można się na przykład odnaleźć w:
- Konsumpcji przyjemności, która zapewnia doznania związane z kupowaniem takich rzeczy, jakie prezentowane są na okładkach czasopism i zaspokaja pragnienia wyglądania tak samo.
- Konsumpcji ostentacyjnej, która ma ukazywać naszą indywidualność, demonstrować posiadane produkty – na tym ma być budowana tożsamość i poczucie własnej wartości.
Czy budując świadomość o świecie skupionym na dobrach konsumpcyjnych można być szczęśliwym?
Byłoby świetnie, gdybyśmy potrafili zoptymalizować potrzeby nabywania, z nawykiem zaspokajania, rozwagą i kupowaniem tego, co nam jest rzeczywiście potrzebne.
Jak to zrobić?
Pierwsza rzecz, która przychodzi na myśl, to wyłączenie TV, zaprzestanie oglądania reklam internetowych. Szybko okaże się, że reklamodawcy nie mogą przyciągnąć tak wielu marek do wykupywania miejsc promocyjnych. Spadnie zapotrzebowanie na „niepotrzebne” produkty, ty poczujesz się znacznie lepiej i twój portfel również na tym zyska.
Drugą rzeczą jest świadome kupowanie. Rozważ co już masz i czego naprawdę potrzebujesz. Wyobraź sobie, że wybierasz się w daleką podróż. Bez względu na to czy jedziesz na dwa tygodnie czy trzy miesiące, wybierasz na wyprawę tylko te rzeczy, których potrzebujesz na co dzień. Dlaczego nie stosować tej metody cały czas?
Możesz zacząć wybierać lokalnych producentów i wspierać mniejsze przedsiębiorstwa. Takie postępowanie także wywoła poczucie szczęścia, które nie minie tak szybko, jak w przypadku zakupienia kolejnej bluzki, czy sukienki pod wpływem chwili.
Pieniądze zawsze możesz spożytkować w bardziej rozważny sposób. Inwestując w hobby, wyjścia do teatrów, na koncerty, na spotkania z bliskimi i właśnie w podróże. Będzie to miało pozytywny wpływ na ciebie, a twoje wydawanie nie wywoła poczucia winy.
Dla każdego szczęście może mieć inne oblicze. Świadomość o nadmiernym konsumowaniu i pułapkach, które czyhają na każdym kroku jest niezwykle ważna. Więcej możesz przeczytać w poradniku „Slow fashion”.
W kompendium wiedzy o slow fashion znajdziesz między innymi informacje o iluzji modnego stylu, hiperkonsumpcji i alternatywie, którą równie dogłębnie trzeba przeanalizować, aby nie wpaść w kolejne pułapki. Poznasz drogę, w którą możesz wyruszyć z buta. Nikt nie oczekuje, że pójdziesz boso. Wystarczy pomyśleć o małych zmianach, które każdy z nas może wprowadzić dla siebie i świata. Spróbujesz?
Ciekawy tekst. Dziękuję.
Dzień dobry,
Izo, bardzo dziękujemy za tę informację zwrotną, to dla nas cenne, by wiedzieć, jakie tematy warto omawiać na łamach naszego serwisu.
Serdeczności
Sylwia