Wydawnictwa i media, rynek książki

Bookcrossing – literatura nie tylko do czytania

Promowanie czytelnictwa

Na wielu platformach internetowych, w bibliotekach, na blogach, a nawet w memach można spotkać hasło „Książki nie gryzą, one połykają w całości”. Już od najmłodszych lat warto pokazywać czytelnikom, jakie znaczenie w życiu odrywają książki. Dzieci kochają poznawać różne światy, wyobrażać sobie bohaterów i historie z zapisanych drukiem kartek. Podobnie jak my dorośli. W świecie, w którym główną rolę w przepływie informacji stanowi Internet, zdarza się, że książki, zwłaszcza drukowane idą w zapomnienie.

Jak to możliwe, że coraz mniej ludzi czyta książki? Literatura znana od wieków służy nie tylko do czytania, ale otwiera umysły, budzi marzenia, motywuje do nauki, pogłębiania wiedzy na temat otaczającego nas świata i rozbudza pasje. Kiedyś stanowiła drogocenne dzieło, wiązane w starożytności łańcuchami w obawie przed kradzieżą. Dziś, na szczęście, możemy uwalniać książki za pomocą akcji „bookcrossingu”. Słowo pochodzi z języka angielskiego, w polskim tłumaczeniu może oznaczać „wymianę książek”.

Promowanie czytelnictwa jest zawsze dobrym pomysłem. Akcja „bookcrossing” została zainicjowana w Stanach Zjednoczonych przez informatyka, Rona Hornbakera w 2001. Z żoną założył stronę internetową, na której można rejestrować przekazywane dalej książki, a także poznawać ich drogę. W 2004 roku wyrażenie trafiło do oxfordzkiego słownika, a w 2013 roku na stronie zarejestrowano ponad 2 miliony użytkowników ze 132 krajów.

Na czym polega bookcrossing?

Idea polega na przekazywaniu książek innym, nie w zaciszu domowym, lecz w miejscach publicznych – na ławce w parku, przystanku autobusowym, stoliku w kawiarni czy parapecie klatki schodowej. W wielu miastach utworzono specjalne miejsca na dzielenie się książką, tzw. półki bookcrossingowe. Często są to regały, stoliki, a nawet przypominające domki dla ptaków, wiszące na drzewach gablotki. Książkę z danego miejsca może wziąć i pozostawić każdy.

Ta niekonwencjonalna forma propagowania książek i szerzenia czytelnictwa niesie w świat powieści, tomiki poezji, poradniki, podróżnicze dzienniki, albumy, a nawet słowniki.

Nie każdy może pozwolić sobie na kupno książki, ale każdy, dzięki tej akcji, może poszerzać horyzonty i mieć szansę na spędzenie czasu z literaturą. Być może dzięki uwalnianiu książek zrodzi się miłość do książek. Umożliwi to także wprowadzenie innych do środowiska pełnego fascynujących przygód, rozważań i nauki.

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Jak znaleźć dobre zdjęcie do publikacji?

Ogólnopolskie święto wolnych książek

W Polsce inicjatywę przekazywania książek rozpowszechnił portal bookcrossing.pl w 2003 roku. Uruchomiono także akcję #podajksiazke, do której przyłączyły się miasta, biblioteki i inne środowiska kultury, czy portale internetowe. Co roku, 15 czerwca, obchodzimy krajowe święto uwalniania książek. W tym roku, odbędzie się już 18 edycja. Każdy może przyłączyć się do akcji i rozpocząć czytanie literatury w plenerze, zrobić zdjęcie ulubionej książki, nagrać filmik wędrówki książki między biblioteczkami plenerowymi czy przekazywaniu jej z rąk do rąk. Może opublikować treści na Facebooku i oznaczać je hasztagiem #bookcrossing, #swietowolnychksiazek.

Fundacja Bookcrossing Polska (www.bookcrossing.pl) propaguje tę ideę. Dzięki  także na dworcach kolejowych, m.in. w Warszawie, Gdańsku, Krakowie czy we Wrocławiu, pojawiają się książki pod nazwą „Książka w podróży”.

Moda na czytanie

Przekazywanie książki z rąk do rąk, z półki na półkę stało się popularne. Nikogo już nie dziwi pozostawiona lektura przy fontannie, w sklepie spożywczym lub pod drzewem. Niektórzy puszczają w obieg książki z krótką adnotacją w środku:

„Cześć, jestem uwolnioną książkę. Jeśli chcesz, to weź mnie ze sobą. Jestem za darmo. Po przeczytaniu odłóż mnie w publiczne miejsce. Pozwól, by przeczytał mnie ktoś inny.”

Nie trzeba wspominać, że książki podawane dalej powinny być w dobrym stanie. Sami nie chcemy mieć zalanych kryminałów kawą, czy oblepionych lukrem z pączków komiksów.

Uwalniając książki, upowszechniamy miłość do literatury. Literatura bowiem jest nie tylko do czytania, ale i przeżywania, do pobudzania wyobraźni, zaskakiwania, do zabawy. Skłaniania także do refleksji, do dzielenia się przeżyciami, które powstały w trakcie poznawania wielu historii. Literatura to nie ozdoba. Jak mawiał Ignacy Józef Krasicki:

Czytajmy, bo czytanie jest drugim życiem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
trackback

[…] lektura wydaje się naturalną potrzebą człowieka. Lektury również potrzebują tego, […]

Radosław
3 lat temu

Świetna myśl. Do tej pory przeczytane książki oddawałem do biblioteki. Jestem zdania, że książka żyje gdy jest czytana, a gdy leży na półce umiera. Dobry pomysł jednak z drugiej strony patrząc jak niewielu ludzi czyta, a biorą jeśli ktoś daje za darmo i ma w sobie zaszczepione, iż nie szanuje się tego co jest tanie, a tym bardziej za darmo. Wartościowe dla nich są rzeczy drogie. Tak, więc po chwili zastanowienia bał bym się zaryzykować. Chyba oddając książki do biblioteki jestem spokojniejszy i mnie się o nie boję

3
0
Uwielbiam twoje myśli, skomentuj.x