Wydawnictwa i media, rynek książki

Biblioteki a czytelnicy – o wspólnej wygranej w czasach COVID-19

Biblioteka przyjacielem książki

Przyjacielem książek jest biblioteka (z greckiego: biblion – 'książka’, thēke – 'zbiornik’) i osoby, które w nich pracują. Prawdziwej przyjaźni nie da się namalować farbami czy wyrzeźbić. Można ją zobaczyć oczami i poczuć w sercu. Ktoś, kto nigdy nie zdradzi, nie zawiedzie, nie zapomni, staje się bliski i wyjątkowy. 

Dwóch kapłanów i dygnitarzy na dworze faraona Cheopsa uznano za pierwszych bibliotekarzy świata i nazywano ich pisarzami domu ksiąg. Najprawdopodobniej istniało w tamtych czasach miejsce, w którym przetrzymywane były najważniejsze dokumenty państwowe, listy czy akta. 

W Aleksandrii natomiast miejsce, w którym kompletowano piśmiennictwo greckie służące głównie dla nauczycieli czy wykładowców do zajęć, zwano już biblioteką.

Grecy interesowali się formą pisaną, stąd rosnące zapotrzebowanie na książki. Na przełomie IV i V wieku p.n.e. niektóre biblioteki posiadały charakter publiczny. Tworzono komedie attyckie, w których mówiono o zawodzie księgarza i istnieniu księgarń.

Polskie miejsca książki

Pierwsza biblioteka publiczna założona w 1780 roku przez braci Załuskich w Warszawie, zwana Narodową, była jedną z pierwszych w Europie. Gromadzono i katalogowano w niej zasoby narodowego piśmiennictwa. Według raportu GUS w 2019 roku w Polsce działało 7781 bibliotek publicznych, przy czym 5272 to filie biblioteczne. 6 mln czytelników wypożyczyło wówczas 102,7 mln pozycji z księgozbioru i 3,7 mln specjalnych zbiorów bibliotecznych. Jeszcze z 2019 przyjaciele książek zorganizowali 275 tys. spotkań, wydarzeń i imprez w bibliotekach, w których uczestniczyło 7 mln osób.

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać.

Antoine de Saint-Exupéry

Rok 2020 w polskich bibliotekach

Pandemia zmieniła wszystko. O tym trudnym czasie opowiedzą trzy miłośniczki książek: Joanna Braun, p.o. kierownika Biblioteki Publicznej Dzielnicy Bemowo w Warszawie, Anna Janus, zastępca Dyrektora ds. Merytorycznych w Miejskiej Bibliotece Publicznej we Wrocławiu oraz Martyna Urbaniak, kierowniczka Biblioteki przy Kostki w Łodzi.

COVID-19 wywołał kryzys, bowiem z dnia na dzień zamknięto przestrzenie biblioteczne. Czytelników pozbawiono możliwości wypożyczania książek, rozmów o książkach na spotkaniach autorskich czy też uczenia się na zorganizowanych przez biblioteki warsztatach. 

Z powodu pandemii filie MBP we Wrocławiu były zamknięte dla czytelników dwukrotnie: 11.03.-13.05. 2020 r. i 07.11-30.11.2020 r.

Po pierwszym lockdownie 13.05.2020 r. otworzyliśmy część filii, te z największą powierzchnią dla czytelników i kolejną część filii – 21.06.2020 r. W maju 2020 r. po otwarciu biblioteki przeżywały prawdziwe „oblężenie” ze strony seniorów, którzy często stali w kolejce, by dostać się do biblioteki.

Osoby starsze były stęsknione kontaktu z drugim człowiekiem, potrzebowały również nowych książek do czytania, ponieważ mimo dostępu do e-literatury, który zapewniła MBP we Wrocławiu, nie wszyscy seniorzy chcieli i mieli kompetencje, by z niej skorzystać.

Powodem kolejek była również ograniczona liczba osób, która mogła wejść na teren poszczególnych bibliotek. Część seniorów pozostała w domach i z obawy o własne zdrowie nie przychodziła do bibliotek, co jest widoczne w danych statystycznych obrazujących strukturę wiekową czytelników aktywnie korzystających z filii MBP we Wrocławiu.

Najważniejszym zadaniem po zamknięciu bibliotek było zapewnienie dostępu do literatury i utrzymanie kontaktu z użytkownikami. Zapewnienie dostępu do literatury zrealizowano poprzez umożliwienie korzystania z 97 590 książek w postaci elektronicznej na platformach: LEGIMI, EBSCO eBook Public Library, IBUK Libra.

– Anna Janus, zastępca Dyrektora ds. Merytorycznych w Miejskiej Bibliotece Publicznej we Wrocławiu

Walka o dostęp do literatury

W marcu 2020 roku opustoszały ulice. Zamknięto galerie i szkoły, teatry i filharmonie, muzea i kina. Księgarnie i biblioteki. Pracownicy bibliotek w całej Polsce musieli się zmierzyć z nową sytuacją. 

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Elevator pitch autora dla książki

Kiedy w połowie marca w liście do instytucji kultury minister kultury i dziedzictwa narodowego apelował o otwarcie się na nowe formy prezentacji i komunikacji, nowe środki przekazu, nowe technologie, zwłaszcza Internet i media elektroniczne w kontekście pozyskania nowej publiczności, a także o modyfikację form realizacji ich zadań, stało się jasne, że nowa sytuacja spowoduje wzrost nowych potrzeb społecznych, a co za tym idzie rozwój e-usług.
Nie tylko ten list, ale także szereg przemyśleń i analiz spowodowały weryfikację dotychczasowego kierunku działania naszej Biblioteki Publicznej. 

Z perspektywy oczekiwań społecznych wyzwaniem dla rynku bibliotecznego jest poszerzanie profilu biblioteki w zakresie działań e-oferty.
My, działania w zakresie udostępniania oferty bibliotecznej on-line podejmujemy już od roku, ze względu na tę nową sytuację musieliśmy dynamicznie przyspieszyć. Dotychczas została stworzona aplikacja mobilna na smartfona oraz QR-Code zamiast karty bibliotecznej. 

Poza kupowaniem pozycji książkowych, dodatkowo zwiększyliśmy nakłady na e-booki a zasoby audiobooków zostały przegrane i udostępnione w sieci. Wdrożyliśmy też nową usługę e- prasę, czyli zakupiliśmy tytuły prasowe do korzystania na smartfonach, komputerach.

Cała operacja zwiększania elektronicznych zasobów znalazła odzwierciedlenie w liczbie wypożyczeń. Przez okres 4 miesięcy wypożyczono ponad 3,5 tysiąca tytułów elektronicznych. Przyjęliśmy również założenia zorientowane na rozwój e-usług na kolejne miesiące. Krok po kroku wdrażaliśmy poszczególne elementy większego planu, jakim było otwarcie dla Czytelnika.

– Joanna Braun, p.o. kierownika Biblioteki Publicznej Dzielnicy Bemowo w Warszawie

Elastyczność

Biblioteka przy Kostki w Łodzi także prężnie działała przed pandemią. Organizowane spotkania autorskie, warsztaty i wystawy były codziennością. Wspieranie rozwoju kultury działało na najwyższych obrotach. W związku z obostrzeniami wszyscy musieli się przestawić. 

W funkcjonowaniu biblioteki zmieniło się to, że w wypożyczalni może przebywać jednocześnie określona ilość osób. Wcześniej nie zwracaliśmy na to uwagi. Teraz w związku z obostrzeniami może to być tylko 10 osób.
Na okres pandemii zrezygnowaliśmy z kursów komputerowych oraz możliwości udostępniania stanowisk komputerowych dla czytelników. Można korzystać z wi-fi, ale tylko z własnego sprzętu. Nie można również, póki co, korzystać z czytelni. Całą działalność kulturalno-oświatową przeniosłyśmy do sieci. I tak właśnie spotkania, warsztaty czy inne aktywności można zobaczyć na naszym profilu  na Facebooku. 

Początkowo było nam trudno odnaleźć się w nowej sytuacji.
Przez prawie dwa miesiące drzwi biblioteki były zamknięte dla czytelnika. Bardzo tęskniłyśmy za kontaktem z naszymi czytelnikami. W czasie „lockdownu” zrobiłyśmy bardzo wiele, bo i zamawiałyśmy nowe książki, i porządkowałyśmy księgozbiór.

Przygotowywaliśmy się również do ponownego otwarcia, co nie było łatwe, bo podstawowe środki ochrony, takie jak płyny do dezynfekcji czy rękawiczki, były jeszcze wtedy trudno dostępne. Dzięki staraniom naszej dyrekcji udało się bezpiecznie i sprawnie otworzyć biblioteki w maju.

– Martyna Urbaniak, kierowniczka Biblioteki przy Kostki w Łodzi

Media społecznościowe

Obecnie nie tylko pisarze i wydawnictwa, ale i biblioteki nie mogą funkcjonować bez mediów społecznościowych. 

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Jak znaleźć dobre zdjęcie do publikacji?

Wiele bibliotek, zwłaszcza w mniejszych miastach i na wsiach, wcześniej nawet nie myślało o korzystaniu z żadnych platform on-line. Jedynym kontaktem były spotkanie na żywo. 

Jednak w czasie pierwszego lockdownu zwiększyła się komunikacja zarówno przez profile społecznościowe tj. Facebook czy Instagram, jak i za pośrednictwem stron internetowych, gdzie biblioteki prezentowały swoje nowości bibliotek. 

Czy to zwiększyło zainteresowanie czytelników książkami? Martyna Urbaniak przyznaje: 

„Takie mamy czasy, że nasze życie toczy się też w Internecie. Dzięki profilom na Facebooku czy Instagramie wzrasta zainteresowanie naszą biblioteką. Docieramy do osób, które nie miały pojęcia, że mają bibliotekę na osiedlu. To jest bardzo krzepiące, jak się słyszy od czytelniczki, że przyszła do nas, bo widziała nas na Instagramie. (…) Autorzy bardzo chętnie zgadzali się na taką formę. Im też brakowało kontaktu z czytelnikami. A odzew? To widać na każdym live, przed komputerami czy telefonami gromadzimy dużo osób, które są zadowolone z takiej formy kultury.”

Wirtualne spotkania

Biblioteka Bemowo jako pierwsza w Polsce wyszła przed szereg i wprowadziła e-platformę biblioteczną. Ułatwiła również miłośnikom książek dostęp do oferty poprzez wideozapisy. Użytkownik, bez wychodzenia z domu, może wypożyczać e-zasoby biblioteczne. Uruchomiono e-edukację, quizy literackie i inne materiały edukacyjne. 

„Głównym celem biblioteki jest promocja idei czytelnictwa i staramy się realizować w każdy możliwy sposób. Nasz fanpage w okresie pierwszego lockdownu stał się dla naszych Czytelników oknem na świat. To właśnie tu poszukiwali i odnajdywali najważniejsze informacje w zmieniającej się rzeczywistości.” 

Pomocna dłoń

We Wrocławiu Biblioteka Publiczna również stanęła na wysokości zadania. Z racji braku możliwości organizacja stacjonarnych szkoleń, spotkań i wydarzeń, przygotowano szeroką ofertę on-line: interaktywne zabawy dla dzieci z rodzicami, z prezentowano zbiory inicjatyw kulturalnych dostępnych w Internecie, czytanie fragmentów książek, domowych wersji gier miejskich, a nawet podchody literackie on-line. Jedną z inicjatyw było uruchomienie projektu „Emocje”, w którym znalazły się filmy z obszaru inteligencji emocjonalnej dzieci i młodzieży w czasie pandemii.

 

Czytamy więcej

W 2019 roku Biblioteka Narodowa otrzymała 36 138 tys. publikacji książkowych. Autorka raportu Olga Dawidowicz – Chymkowska wyjaśniała, że: „Szybki przyrost publikowanych tytułów w ostatnich latach w Polsce to tendencja, która jest widoczna w całej Europie i wiąże się m.in. z uproszczeniem produkcji książek oraz intensywnym rozwojem self-publishingu, czyli publikowania książek na koszt autora”.

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Rynek wydawniczy w Polsce a pandemia COVID-19

Ostatni raport zaprezentowany przez Bibliotekę Narodową potwierdza wzrost czytelnictwa w Polsce. Wynika z niego, że w 2020 roku 42% osób na zadane pytanie o czytanie w całości lub fragmencie co najmniej jednej książki w ciągu 12 miesięcy poprzedzających odpowiedziało twierdząco. To o 3% więcej do 2019 roku.


Pozostaje żywić nadzieję, że obecne zniesienie obostrzeń będzie ostatnim, który ograniczy czytelnikom dostęp do książek w bibliotekach. Przecież:

„Biblioteka ma w sobie coś magicznego. Jest niczym portal do wielu różnych światów” 

– Amo Jones

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Uwielbiam twoje myśli, skomentuj.x