Wsiąść do nie byle jakiego pociągu

Jak często uciekasz przed sobą? Kryjesz się pod płachtą przekonań, które pozornie chronią przed zranieniem, obelgą, czy wymownym spojrzeniem? Nie jest frazesem zdanie, które mówi, że życie wcale łatwe nie jest. W kółko przerabiany temat, co z nim zrobisz, jak je poprowadzisz stawia cię przed podjęciem decyzji. Jaką podejmiesz, by otworzyć się na innych, stać autentyczną wersją siebie, godzić się z różnymi wydarzeniami, czy związanymi z nimi emocjami? Jeśli masz ochotę dojechać na właściwą stację, by dobrze poczuć się sama z sobą, to zapraszam cię do przeczytania poniższego tekstu.

„Podjeżdżam samochodem pod kamienicę zbudowaną z czerwonych cegieł, rozglądam się po okolicy, to chyba jedyne miejsce w mieście, w którym nie wycięto drzew, kilkudziesięcioletnie lipy przysłaniają okna, rzucają cień na chodnik, przy którym parkuję. Sprawdzam jeszcze raz w telefonie, czy dobrze trafiłam, wstydzę się swoich pomyłek i staram się je eliminować. Ale jestem zestresowana, nie pomaga nawet delikatny szum wody, który włączyłam w radio, nie potrafię się skupić. Wysiadam nieprzytomnie z samochodu, przygładzam wygniecioną od fotela koszulę i podchodzę do drzwi. Dzwonię na domofon, odmawiając krótką modlitwę, by mi nie otworzono, potraktowałabym to jako znak, że nie powinnam się tutaj znaleźć. Słyszę charakterystyczny dźwięk i jednak wchodzę, mówiąc sobie, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Mogę zjawić się tutaj tylko raz, nikt mnie nie będzie oceniał, skoro nawet nikt nie wie, gdzie jestem. Człapię po marmurowych schodach, opóźniając do granic możliwości wizytę, przed gabinetem znów rozważam słuszność swojej decyzji i już cofam się, odwracam, ale białe drzwi, na których powieszono tabliczkę z napisem „gabinet terapeutyczny” otwierają się gwałtownie i wygląda zza nich kobieta mniej więcej w moim wieku, uśmiecha się, chyba widzi, że jestem przerażona i chce mnie zachęcić w ten sposób do wejścia. Zerkam ponad jej ramię, dostrzegam fioletowy fotel, na którym mogłabym usiąść i opowiedzieć, co mnie skłoniło do zapisania się na wizytę, ale równie dobrze mogłabym udawać, że to pomyłka, że pomyliłam adresy, tak naprawdę zapisałam się do dentysty.”

Historia bohaterki jednego z opowiadań „Punktu wspólnego” Barbary Pawliczek wydaje się dosyć powszechna. Tkwienie w codzienności, niekoniecznie korzystnej dla ciebie sprawia, że bardziej pogrążasz się i blokujesz na wszystko, co dobre.

Sylwia Chrabałowska w „Archipelagu wysp szczęśliwych. Przewodniku odważnego życia na własnych zasadach” podpowiada jak ruszyć z miejsca i rozpocząć ekscytujące życie. Jeśli inni sterowali twoim życiem lub „sama na siebie nakładałaś ograniczenia dyktowane przez oczekiwania otaczających cię ludzi lub normy społeczne” warto podjąć wyzwanie i uświadomić sobie przyczynę zablokowania. Jak dalej podaje autorka, sama lektura może nie wystarczyć.

Nie możesz jedynie tkwić w złudnym wyobrażeniu, musisz zacząć działać. (…) Możesz poczuć zniechęcenie, gdy tuż po podjęciu decyzji wydarzą się nieprzewidziane okoliczności, blokujące twoje dążenie do zmiany. (…) Istotne, by cierpliwie przeczekać ten moment i się nie zniechęcać.

Cierpliwie…

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Moc rozmowy - nie tylko wokół książek

 

To znaczy jak?

Dziś natrafiłam na profilu „Langusta na palmie” na cytat z Psalmu 37,5 

Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał

Op. Adam Szustak wspomina w nagraniu, że droga to proces. I choć Bóg może Ci pomóc, to TY musisz w tę podróż wyruszyć. Stanie niczym słup soli nie przyniesie owoców, bierność w oczekiwaniu, że ktoś zrobi za ciebie również nie poprowadzi cię nawet o krok ku lepszemu.

Tylko jak trwać w podróży powolnej, z anielską cierpliwością, kiedy życie wokół tak nabrało tempa?

Konsumpcjonizm nauczył nas, że wszystko możesz mieć tu i teraz. Owa cierpliwość straciła na wartości.

Wczoraj przez krótki moment widziałam w myślach siebie sprzed lat:  wybuchową choleryczkę, trzaskającą drzwiami, wściekającą się o to, czemu nie mogę mieć tego, czego pragnę, właśnie w tej chwili. Mój śp. teść zwykł mawiać, że „szybciej używam słów i je wygłaszam, zanim zdążę pomyśleć, co chcę powiedzieć”. W wielu sytuacjach przywołuję tę sentencję. Z kolei mąż nauczył mnie nie reagowania na pewne wyzwania innych w przypływie emocji. To na pewno przychodzi z wiekiem i pewną dojrzałością.

W serialu „The crown” pojawiają się słowa, że:

Lepiej uzbroić się w cierpliwość i otrzymać to, czego pragniesz we właściwym czasie, niż wkraczać na wysokie stanowisko, gdy nie jesteś gotowy.

Otóż to… przecież:

świadomość sytuacji i wzięcie odpowiedzialności za to, gdzie jesteś, jest pierwszym krokiem do zmiany. Nie się nie zmieni, jeśli się nie zatrzymasz i nie zobaczysz, gdzie tak naprawdę jesteś, jeśli nie zobaczysz, jak wygląda twoje życie,

co podkreśla we wspomnianym „Archipelagu wysp szczęśliwych” Iwona Jędral. Przedstawia również kilka czynników, które będą ci potrzebne, by poczuć moc odpowiedzialności za własne życie. Są nimi:

1. Szczerość i zmierzenie się z prawdą. 

2. Uwolnienie się od przeszłości.

3. Przekonanie, które budujesz w sobie i powtarzasz w różnych sytuacjach – słowa „nigdy w życiu”

4. Spojrzenie na relacje z innymi.

Działanie

Rola ofiary, jak i zrzucanie winy na własne czyny na innych, kiedy brak sił, by samodzielnie dźwigać własne życie stają się sposobem na pozorne przetrwanie. Op. Adam Szustak w „Serce w serce” świetnie określa, o co w tym chodzi.


Uciekające z nas życie to jedna z najbardziej powszechnych chorób człowieka. Iluś to ludzi na świecie czuje się mordowanych przez swoich najbliższych, przez rodziców, małżonków, dzieci, przyjaciół czy po prostu napotykanych ludzi? Ileż relacji wysysa z człowieka życie, radość, nadzieję i dobro? Ileż jest takich obietnic miłości, które zapowiadały pełnię szczęścia, a stały się koszmarem opuszczenia, zdrady i braku najmniejszego nawet dobra?


Z tym zmaga się wspomniana bohaterka „Punktu wspólnego”, która podjęła próbę rozmowy z terapeutką.


– Myślę, że zwariowałam. – Łamie mi się głos, zakrywam usta rękawem, kaszlę. – Chociaż nie, ja wiem, że zwariowałam. Tak mi też mówią, chyba chcą mi to wmówić, używając siły, ale przecież nie muszą stosować przymusu wobec kogoś, kto już dawno się z nimi zgodził. – Zerkam na nią, by sprawdzić, czy wystarczając dobrze zaczęłam, czy dzięki temu uzna mnie za ciekawy przypadek, zechce się mną zaopiekować”.


Nie da się zaprzeczyć temu, że:

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Pakistańskie wesele - recenzje dziennika podróży Mai Klemp

„życie to podróż, podczas której odkrywamy siebie”

(Louise L. Hay).

Czy chcesz dać się sobie poznać?

Pomocne będzie określenie wartości, które mają dla ciebie znaczenie. W „Archipelagu wysp szczęśliwych…” znajdziesz ich całe morze. Ja przytoczę tylko kilka, które wydaje mi się, mogą pomóc podczas autoanalizy:

Akceptacja
Autentyczność
Bliskość
Cierpliwość (a jakże 😊)
Determinacja
Duchowość
Inicjatywa
Łagodność
Mądrość
Miłość
Pogoda ducha
Refleksja
Skupienie
Sumienność
Szacunek
Wytrwałość
i
Życzliwość

Czy jesteś w stanie tyle sobie dać? Usiąść wygodnie w fotelu, sięgnąć po notes i pióro, by zapisywać myśli o sobie, swoje cechy, wady, zalety, oczekiwania?

Giovanni A. Fava w badaniach klinicznych prosił pacjentów, aby oceniali swoje samopoczucie w danym momencie życia, używając skali od zera do stu punktów, przy czym zero oznaczało brak dobrego samopoczucia, a sto, że nie mogło być lepiej. Tak szeroka skala może zobrazować to, co czujesz względem siebie. W „Terapii dobrostanu psychicznego” znajdziesz także wyjaśnienie, czym jest dobre samopoczucie:

1. Po prostu uczuciem, będącym konsekwencją uwolnienia się od lęku i udręki. „Ból psychiczny może być gorszy niż większość form bólu fizycznego, ponieważ nie jest zlokalizowany i często nie ma widocznej przyczyny”.

2. Wisienką na torcie związaną z konkretnym doświadczeniem w codziennym życiu związanymi z pracą, domem, relacjami, uprawianym sportem, rozrywką, czy wypoczynkiem.

Ach te przekonania

Wrócę jeszcze na moment do przekonań. To one:

towarzyszą nam niczym niewidzialna siatka, dzięki której cały świat i nasze funkcjonowanie w nim są trzymane w ryzach. Przekonania kształtują rozumienie świata i wpływają na sposób, w jaki wchodzimy w interakcje z innymi. Jednak nie wszystkie przekonania są dla nas korzystne i trafne. Czasami mogą być one szkodliwe dla nas i naszego otoczenia, zaś zdefiniowanie ich i pokonanie przez zastąpienie wspierającymi przekonaniami stanowi wyzwanie.

– Sylwia Chrabałowska

Z przekonaniami jest trochę tak jak z pierwszym wrażeniem przy poznawaniu osoby. Pisałam we wspomnianym „Archipelagu wysp szczęśliwych”, że pierwsze wrażenie:

to automatyczny proces, który zachodzi w naszym mózgu. Korzysta on z zakodowanych przez ewolucję informacji, jak również tych wpojonych przez kulturę i wychowanie (związanych ze sposobem zachowania, mową ciała i wizerunkiem), by w ciągu zaledwie kilu sekund ocenić człowieka. (…) Tendencja do automatycznego przypisywanie cech osobowościowych może mieć efekt pozytywny albo negatywny.

Znów, to kwestia podjęcia decyzji…lecz:

nie bój się planować, bo planowanie jest projektowaniem przyszłości, której pragniesz oraz skutecznych sposób na jej realizację,

na co zwraca uwagę w tej samej publikacji Tomasz Chrabałowski.

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Co w literaturze piszczy? Poznaj nasze nowości (I kwartał 2023)

Krótko i na temat


Podsumuję to krótko słowami Antoniego Kępińskiego:


Każda decyzja jest krokiem ku przyszłości, zamienia ją w teraźniejszość i przeszłość: to co potencjalne dzięki decyzji, staje się czymś rzeczywistym.

 

Czy nabrałaś ochoty na to, by wsiąść do nie byle jakiego pociągu?

Archipelag-Kobiet-foto-w-tle4

Jeśli zainteresował Cię temat moich rozważań, skorzystaj bardziej i zapisz się do rozwojowego programu „ARCHIPELAGU KOBIET”, uruchomionego przez Fundację Moc Kobiet, gdzie będziesz współtworzyła społeczność kobiet w Polsce i działając dla innych, będziesz przede wszystkim działała dla siebie.

Kliknij w poniższy link, aby dowiedzieć się więcej.

Archipelag Kobiet

 

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Uwielbiam twoje myśli, skomentuj.x