
(…) nie odczuwała jednak nawet najmniejszej potrzeby oglądania tego na własne oczy. Co innego Martyna, która wcale nie czekała na jej odpowiedź i zaczęła się zbierać. Najwyraźniej rozmowa z byłą prostytutką oraz porwanie w Kambodży tylko rozbudziły jej ciekawość. Zabawne, że jeszcze niedawno ciężko było namówić ją do wyjścia z mieszkania.
– Martyna! Przecież to jest nielegalne!
Dwie siostry i tysiąc rzeczy, których nie planowały…
Przylatują do Bangkoku po oddech i budzą w sobie pytania, na które w sumie nie były gotowe. Urlop zawsze sprzyja przemyśleniom. W Tajlandii natomiast jest się szczególnie prowokowanym do przemyśleń, jeśli pochodzi się z zupełnie innego kręgu kulturowego
„Kinnari…” Magdaleny Stępień to fabularyzowana opowieść o Tajlandii i Kambodży, o stereotypach, perspektywie europejskiej na Azję.
To też podróż wewnętrzna po relacjach, miłości, namiętności, powinnościach rodzinnych i marzeniach. Tu bohaterowie stają przed niemożliwym i muszą zdecydować, czy chcą żyć życiem, jakiego pragną, czy nadal tym, do którego przywykli
„Kinnari…” to kolejna część fabularnych podróży Magdaleny Stępień.
Kolejny przystanek za rok na wiosnę: „Torbellino. Karaibski huragan”. Tymczasem zapraszamy do Tajlandii i Kambodży. W książce są kolorowe zdjęcia autorki z podróży w opisywane miejsca.

Magdalena Stępień podróżuje, pisze i kombinuje, jak nie dać się zaszufladkować. Jej powieci wędrowne rozbudzają apetyt na podróże i miłość. Są zilustrowane zdjęciami autorki i czasem dostarczają faktw, ale i tak pozostają fikcją literacką. To historie, które pachną ulicznym jedzeniem, parzą w stopy rozgrzanym piaskiem i traktują swoich bohaterów jak w prawdziwym życiu – bez litości.
