Stanisław Brejdygant

Stanisław Brejdygant. Człowiek, który przez całe życie stwarzał światy

„Wyżej cenię prawdę fikcji niż fikcję prawdy” – tak siebie określa Stanisław Brejdygant: aktor, reżyser i pisarz. U progu dziewięćdziesiątki oddaje czytelnikom dwie książki: „Dzień w Atenach. Ćwiczenia z wyobraźni”, „Maligna” (wydanie II rozszerzone).

Brejdygant to autor kilku tomów prozy, m.in. „Być Bogiem”, „Powiedz Im”, „Świt o zmierzchu”, „Pokoje”, „Zwierzenia”, „Rodowód”, ponad dwudziestu sztuk teatralnych, a także wielu słuchowisk i scenariuszy filmowych.

Jako aktor debiutował rolą Hamleta. Grał też Ryszarda III, Księcia Myszkina, Raskolnikowa, Poncjusza Piłata, Stalina i dziesiątki innych ról w teatrze, w spektaklach telewizyjnych oraz filmach.

Wystawiał na scenach w kraju i za granicą własne dramaty, a także dzieła klasyków — najchętniej własne adaptacje powieści pisarza, którego nazywa swoim arcymistrzem: Fiodora Dostojewskiego. Reżyserował również opery, spektakle telewizyjne, słuchowiska radiowe, widowiska plenerowe i filmy.

Nauczał aktorstwa, reżyserii i dramaturgii na kilku znanych uczelniach amerykańskich i kanadyjskich. Działał w ZASP-ie oraz w Stowarzyszeniu Pisarzy Polskich, należąc do kierownictwa obu organizacji. Jest członkiem polskiego PEN Clubu.

Wciąż aktywny — na scenie, przed kamerą i przy biurku.

Dzień w Atenach. Ćwiczenia z wyobraźni

Opowiadania, dialogi sceniczne i wiersze – te ostatnie ogłoszone drukiem po raz pierwszy. Autor przez lata nie czuł potrzeby wydawania poezji; ośmieliła go dopiero opinia Wisławy Szymborskiej, z którą przez pewien czas pozostawał w przyjaźni. 

Powiedziała, że wiersze są w porządku, a kilka nawet wyróżniła.

To książka o rolach, które gramy przed innymi i przed sobą. O szczęściu szukanym w zakazanych związkach, o ucieczce w ramiona obcej osoby, o bohaterze, który z uwagą obserwuje przypadkowych ludzi i w wyobraźni tworzy ich splątane życiorysy.

Miliony światów istnieją w głowach milionów ludzi. Lektura „Dnia w Atenach…” ma być zachętą: i ty zajrzyj w siebie. Codzienna egzystencja to tylko część naszego istnienia. Poszerzajmy je – wszyscy zostaliśmy obdarzeni wyobraźnią.

W tomie: opowiadania („Dzień w Atenach. Ćwiczenia z wyobraźni”, „Noc na prerii”, „Niewinny”, „List żołnierza rosyjskiego”), dialogi („Wyspa Wielkanocna”, „Mniejszy brat”) oraz wiersze.

Maligna

„Maligna opowiada o piekle, które jest niebem. Z miłości.” — Tadeusz Nyczek

Poza tym, co można zwerbalizować, istnieje obszar doznań, który nie poddaje się słowom. „Maligna” próbuje dotknąć tego obszaru.

Siedem opowiadań o miłości, która rozrywa konwenanse — o namiętności, żądzy i ślepym instynkcie, który w trakcie zdarzeń podnosi się na wyższe piętro i przeradza w uczucie łączące ludzi z zupełnie różnych światów. Hrabia porzuca rodzinę i włości, by ruszyć z cyrkową trupą — zakochany w woltyżerce.

W tomie: „W światłocieniu”, „Labirynt”, „Moje zielone i skaliste Abruzze”, „Maligna”, „Hrabia Alfred”, „Notatnik znaleziony wśród kamieni”, „Angela”.

„Odyseja rozpaczliwej, bolesnej, ale i pięknej ludzkiej szarpaniny w poszukiwaniu uniesienia, miłości.” — Marek Nowakowski

 

FAQ, czyli odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania

Od której książki zacząć?

„Maligna” to zwarty tom opowiadań o miłości. Jest to dobre wejście w prozę autora. „Dzień w Atenach. Ćwiczenia z wyobraźni” jest bardziej różnorodny: łączy opowiadania, dialogi sceniczne i wiersze. Można czytać w dowolnej kolejności.

Czy Stanisław Brejdygant wydawał wcześniej wiersze?

Nie. „Dzień w Atenach” zawiera niemal wszystkie wiersze, jakie napisał. Są zatem publikowane po raz pierwszy. Autor zdecydował się na to po latach, przypominając sobie Wiesławę Szymborską, która go do tego swego czasu namawiała.

Kim jest Stanisław Brejdygant?

Aktorem, reżyserem i pisarzem. Debiutował rolą Hamleta, napisał dziesięć tomów prozy i ponad dwadzieścia sztuk teatralnych, wykładał na uczelniach w USA i Kanadzie.

Czy to proza autobiograficzna?

Nie. Autor określa się jako pisarz fikcji: podziwia mistrzów non fiction, ale sam świat raczej stwarza, niż opisuje.

.

✉ listy@mocmedia.eu

O nas

Blog

Sklep Pełny Mocy