Co w literaturze piszczy? Poznaj nasze nowości (I kwartał 2023)

Pierwszy kwartał

Trzeci rok działalności rozpoczęliśmy publikacjami dla osób poszukujących w literaturze emocji, zbliżonych przeżyć do swoich, prawdziwych historii z życia innych ludzi, ale i odrealnionego świata. Co w literaturze piszczy? Oto nasze nowości książkowe.

MM_Nast01

Poezja świadectwem wrażliwości - "Następstwa ruchu obiegowego Ziemi..."

Tomik Natalii Lewandowskiej podejmuje próbę porównania intymnej podróży wewnętrzenej do niezwykłego zjawiska, jakim jest obrót Ziemi wokół Słońca, równocześnie (nieco ironicznie) dopatruje się w nim zależności między własnymi stanami emocjonalnymi a uwarunkowaniami wszechświata. Kiedy my czytamy te wiersze, czujemy drżenie duszy. Ty też spróbuj… 

Siła obecności podmiotu lirycznego, wyraźnie oznaczenie adresata stanowią trzon komunikacji poetyckiej obecnej w tym tomie. 

Jakub Rawski (@jakub_czytelnik)

Lewandowska mistrzynią pojedynczych wersów

Marta Kowalik z @ex_libris_marty po lekturze wierszy Lewandowskiej napisała: „Upływ czasu, dnia i nocy, pór roku w poezji Lewandowskiej wiąże się z etapami związku. Zakochaniem, chwilami szczęścia, dotykiem dłoni i pocałunkami, którymi nie można się nasycić. Ale też strachem, który sączy się ukradkiem i przypomina, że nic nie jest na zawsze. A później zostaje rozczarowanie, smutek, tęsknota tak wielka, że żyć się nie chce. Poezja Natalii jest kameralna i intymna, zbudowana z wyznań, które zwierza się tylko w ciemności. Tak jakby jej wiersze nie były pisane z myślą o szerszym gronie czytelników, a sama poetka chciała jedynie okiełznać emocje szarpiące duszą”.

Z kolei sama Autorka tłumaczy się z powstania „Następstw…” w ten sposób: „Moje teksty to w większości zapisy własnych uczuć i doświadczeń. Główną motywacją do pisania jest zawsze chęć przelania myśli i emocji na papier, w pewnym sensie potrzeba wypuszczenia ich na wolność, a jednocześnie danie im szansy na nieśmiertelność”.

Historie o ludziach teatru i filmu - "Sekrety zza kulis"

Kim są ludzie, którzy tworzą spektakle, przedstawienia, filmy, programy telewizyjne i rozrywkowe? To z pewnością niezwykłe osoby, z ogromną wiedzą, wyjątkowymi umiejętnościami, które dla swojej widowni są w stanie poświęcić właściwie wszystko! Oglądając efekty ich pracy, rzadko zastanawiamy się nad tym, że są to jednocześnie normalni ludzie z krwi i kości, którzy niewiele mają wspólnego z kreowanymi przez nich postaciami.

Codziennie z zewnętrznych źródeł masowego przekazu bombardują nas setki tysięcy słów, które można porównać do pojemności trzydziestu czterech megabajtów.  Tak ogromna liczba danych w naszych mózgach staje się przyczyną znacznego obniżenia zdolności podejmowania refleksji, czy trafnej analizy. Bezcennym ratunkiem staje się zarówno teatr, jak i książka. Niczym wehikuł czasu, pozwalają przenieść nas w inny wymiar i skupić się tylko na prezentowanych w nim historiach. Kontakt z kulturą, sztuką, rozwija w nas wiele umiejętności. Inaczej spoglądamy na ludzi, ich problemy. Z większą empatią. Dzięki książkom o znanych ludziach, zaczynamy rozumieć, że są do nas podobni, a ich życie poza sceną, nie różni się zbytnio od naszego.

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Wsiąść do nie byle jakiego pociągu

„Sekrety zza kulis” to zabawne anegdoty, sympatyczne wspomnienia aktora, który zna wszystkich świętych teatralnego i filmowego środowiska, a co ważniejsze o swoich artystycznych i okołoartystycznych przygodach potrafi ciekawie opowiadać i robi to z humorem oraz taktem.

Dorota Stalińska o książce Jacka Kałuckiego

"Sceny z bogatego życia aktorskiego Jacka są dla nas (bohaterów anegdot) przemiłym powrotem do przeszłości. Dla Państwa (niezwiązanych z tym światem) będą zabawnym, ale nie tabloidowym obrazem. Brawo, krakowiaczku! Cieszę się, że mogę być cząstką Twoich uroczych opowieści".

Gdyby była to linearna opowieść o rozwoju i karierze, mogłaby zginąć pośród innych auto- i biografii, tutaj jednak życie się dzieje pomiędzy realiami i deskami scen teatralnych. W urywkach, krótkich relacjach okraszonych najczęściej cytatami i anegdotami, dzieje się wielka zmiana ale też trwa stabilna pewność, że zza kurtyn wychodzi aktor i człowiek, artysta i jednostka, podlegająca takim jak nasze prawom omylności, stresu, osobistych zawirowań. W rezultacie otrzymujemy książkę złożoną z pisanych i zatrzymanych w kadrze opowieści, fotosów i fotografii rodzinnych lub tych z przyjacielskich spotkań i zawodowych wyzwań.

Katarzyna Kmieć (@pani_ka_czyta)
MM_Napisany01

Surrealizm w "Napisanym człowieku"

Co by było, gdyby okazało się, że jesteś wymyśloną przez kogoś postacią? Ten ktoś pociąga za sznurki i nadaje ci role w życiu…

Tego właśnie doświadcza Gabriel. Żyje w trzech enigmatycznych światach: współczesnym, quasi-średniowiecznym oraz w technologicznie rozwiniętej przyszłości. W czasie drogi próbuje wyznaczyć własny bieg historii. Czy mu się to uda? Mateusz P. Barczyk bawi się konwencją, przeplata prozę z wierszem, scenariuszem teatralnym i filmowym, niekiedy również obrazem.

(…) czy mamy kontrolę nad swoimi działaniami, czy – po nietzscheańsku – jesteśmy tylko „wielbłądami”, które niosą świat, dźwigają brzemię swojego zniewolenia, poddaństwa i skończoności? Czym jest prawda („Prawda jest ponad światami, Gabrielu”). I w końcu: czym jest dobro? (Odpowiedź na to pytanie wybrzmi najsilniej w ostatnich akapitach powieści). Tymczasem, póki co, pytania ogniskują się wokół dylematów moralnych o wielkich kwantyfikatorach, a takie trudno jednoznacznie rozstrzygnąć.

Irmina Kosmala (Kużnia literacka)

W „Napisanym człowieku” narrator spotyka się z autorem. Rozmawiają o jego istnieniu jako postaci fikcyjnej. Autor podjął się eksperymentu literackiego, w którym nie brakuje przemyśle filozoficznych. 

ROZGOŚĆ SIĘ - SĄ TU TEŻ INNE ARTYKUŁY:  Co dobrego u nas?

– Bóg jest w duszy ludzkiej – podłapuję –  a Autor w duszach napisanych ludzi?

– Dokładnie. Dusza może zatem poznać Autora w jego istocie, komunikować się z nim, nie z jego napisanym odpowiednikiem,  ale z nim samym.  Z Autorem będącym poza opowieścią.

– Komunikacja to dialog, a to, co robi Autor, nie jest zaproszeniem do dialogu.  Gdy się objawiał…Wtedy możemy to interpretować jako rodzaj teofanii, ale to? Napisanie mnie…nas dwóch po to, byśmy eksplorowali siebie samych, czy siebie nazwajem… (…)

Proza ta może stać się ucztą dla czytelników, którzy wybierają literaturę poza przyjętym powszechnie kanonem.

Autor wielokrotnie odnosi się między wierszami do Becketta,Dick’a, Lema, Kafki (kafkowskich sytuacji jest tu dostatek),mitycznych postaci, legend, zgnilizn współczesności, religii i kondycji ludzkiej natury.Tu śmierć spieszy by zabić.A Morfeusz pod powieki wciska powidoki złe i wyświetla je Gabrielowi jak katalog przypominając,że nie można wiecznie uciekać przed sobą i odpowiedzialnością za haniebne czyny.Że spala się jak Ikar.I krąży bez celu zamiast zastanowić się jaka jest prawda.Zaś książka, której jest autorem to integralna część jego samego…

Magdalena Andrzejewska (@efemeryczność_chwil)
MM_Nowości_1000x130_cta

Powyżej opisana nietuzinkowa literatura może stać się odskocznią od szarej codzienności. Dzięki niej łatwiej będzie wyczekiwać upragnionego słońca.

Życzymy przyjemnego czasu z lekturami!

Zespół Moc Media

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Uwielbiam twoje myśli, skomentuj.x